-

cbrengland : krzysztof feliks bekiersz - moja historia

AI, czyli, liczydło i tylko

Nie mam już słów, co do tego całego AI. A teraz, to już tak na pewno. Jak jednak coś przedstawić, bez tych słów? Dlatego też tak bardzo często, jak pewno zauważono tutaj, posługuje się fotografią. Ok, jedni malują, ja robię fotografie. Nie będę dyskutował, co ma większą wartość i tak w ogóle.

Malarstwo powstało, gdyż nie było fotografii, tak mi się wydaje. Gdyby w tych jaskiniach i potem ludzkość miała do dyspozycji aparaty fotograficzne, malarstwa nie byłoby w ogóle. Herezja? Nie wiem.  Przepraszam z góry wszystkich malarzy, grafików i twórców, artystów tej branży przecież. 

Ktoś może powiedzieć to samo o muzyce. Chociaż nie da się uważam. Od zarania dziejów ludzkość posługiwała się czymkolwiek, aby wyrazić swoją duszę i jej zakamarki, czy to był bęben, flet, czy jakikolwiek inny i niech będzie, że nazwiemy to instrumentem. A to, że z czasem te instrumenty zaczęły “dojrzewać” i muzyka zaczęła być muzyką, a właśnie.

Nie wiem skąd mi się to wzięło, co napisałem, powyżej ale pewno z tych emocji, z jakimi się spotkałem testując z konieczności niejakiej ale nie będę opowiadał, jakiej, tę całą AI, czyli tłumacza głosowego języków obcych, konkretnie, Google Translator. I dlatego tak bardzo człowiek, jako generator myśli, zachowania, czy pośrednik przekazu między ludźmi ukazał mi się jako właśnie ten, stworzony na podobieństwo Boga z ciała i duszy. Nigdy, doprawdy, nigdy, żaden komputer nie stanie się człowiekiem z tym wszystkim, czym człowiek dysponuje, zarówno i ciałem, jak i duszą, nieśmiertelną, wierzymy w to przecież.

AI, czyli komputer, to liczydło. Dla niewtajemniczonych, komputery w swej komunikacji zupełnie wewnętrznej na poziomie procesora są właśnie tylko liczydłem w jedną stronę. Potrafią tylko dodawać i to w innym niż naszym dziesiętnym świecie nawet. Ich świat jest zero-jedynkowy, czy inaczej binarny lub dwójkowt, gdyż komputery tam, w tych swoich wnętrznościach około procesorowych, rozumieją tylko stany, 0 albo 1. Dopiero tzw programy maszynowe procesora, a potem nad nimi, coraz to bardziej wyrafinowane języki programowania, powodują w miarę zgrabny kontakt z tym liczydłem. Na samym końcu dopiero są dedykowane programy komputerowe, czyli, języki programowania, by móc usiąść przed monitorem i w miarę logicznie te różne algorytmy pisać. Gry komputerowe, to też programy na marginesie.

I tak to się kręci. Przepraszam z góry znawców tematu, o którym powyżej ale ja już od wielu lat “wyleciałem” z komputerów i ich zainteresowaniem więcej aniżeli tylko klawiatura i ekran i drukarka. Teraz to tak właśnie jest. Coś tam jeszcze ogarniam z tej techniki komputerowej ale coraz bardziej i jeszcze więcej korzystam i tylko z komputerów, a jakże ale właśnie jako to znakomite liczydło. Które podpowie mi np. jakim autobusem, czy pociągiem i kiedy  podjechać tam i ówdzie i to gdziekolwiek w świecie. Ostatnio sprawdzone w trakcie mojej podróży do Polski przez kilka krajów, a w Polsce przede wszystkim. Mapami fascynowalem się od zawsze. I proszę, mam ją w kieszeni w mojej komórce.

Już nawet o tym zapominamy, że ten telefon komórkowy-komputer, stał się naszym elementem życiowym  niezbędnym zupełnie prawie, jak dowód osobisty. Przecież w Polsce, tak samo, jak w innych krajach, jest on potrzebny co rusz, by otworzyć jakąś aplikację, czy wejść do swojego banku online, czy gdziekolwiek indziej, gdzie jesteśmy proszeni o kod, który właśnie został wysłany na nasz tel. komórkowy. W Anglii rozbudowany jest serwis rządowy w każdej już dziedzinie. W Polsce też coraz bardziej. Bez tel. komórkowego nie da się, po prostu. A to przecież nasze liczydło i tylko w kieszeni.

Korzystam z Google Translate od początku jego zaistnienia. Kulawe to było narzędzie w tłumaczeniu polskich tekstów, ale było. Z biegiem lat zaczęło jednak “łykać” niuanse j.polskiego i dzisiaj wrzucając polski tekst do tego tłumacza, dostajemy praktycznie gotowe tłumaczenie, poprawnie nawet stylistycznie. Oczywiście można potem na tej bazie robić swoje tłumaczenie, już takie uczłowieczone, jak się chce. Potrzebne to wszak nie jest w codziennym użyciu.

Tłumaczenie głosowe pojawiło się w Google Translate już dość dawno, nawet nie wiem kiedy. Ale nie zaglądałem do tej opcji, gdyż mi to po prostu nie było potrzebne. Tak, jak tłumacz tekstowy był i jest non-stop w moim użytkowaniu, mówienie i tłumaczenie tego, nie praktykowałem, aż do dzisiaj.

Pierwsze podejście było aż nadzwyczaj entuzjastyczne z mojej strony. Włączyłem stację BBC4 (to stacja radiowa gadająca 24/7 i tylko) i moja komórka zaczęła mówić po polsku z jednoczesnym tłumaczeniem tekstu na ekranie. Rewelacja, aż podskoczyłem z radości. Tego właśnie potrzebowałem. Niestety potem zaczęły się schody. Gdyż do tego tłumacza, gdy zacznie się mówić, tak trochę wolniej i do tego z przerwami, nie mówiąc o jakichś hmm …, eee …, czyli takich w potocznej mowie dopuszczalnymi “dodatkami”, ten tłumacz głosowy leży na łopatkach.

W czym rzecz? Ano wlasnie w tym AI. Tłumacz Google Translate nie tłumaczy tego, co słyszy ale “myśli ” właśnie. Nie włącza się zaraz, tylko oczekuje parę sekund, by złapać kontekst tego, o czym mowa. Dlatego audycje radiowe, wywiady itp są tłumaczone dość sprawnie. Gdy żywy człowiek coś powie, językiem ludzkim, ten tłumacz staje się maszyną właśnie, głupią maszyną.

I nie da się tego wyłączyć w tym tłumaczu ale jeszcze poszukam. Chyba, że ktoś z czytających mi w tym pomoże albo w ogóle podpowie, jaki inny darmowy tłumacz radzi sobie lepiej, gdy do niego się mówi właśnie.

__________



tagi:

cbrengland
15 czerwca 2026 01:13
4     328    2 zaloguj sie by polubić

Komentarze:

Henry @cbrengland
15 czerwca 2026 06:49

Podoba się?  ;-)

 

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @Henry 15 czerwca 2026 06:49
15 czerwca 2026 07:14

Przynajmniej raz tak, jak trzeba :-), dzień dobry

_________

zaloguj się by móc komentować

Ogrodnik @cbrengland
15 czerwca 2026 22:16

Można przyrównać sztuczną inteligencję do żywopłotu albo brody mudżahedina albo do bródki prof. Świecickiego.

A sensem jest rozprowadzenie maxymalnej ilości podgalarek.

 

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @Ogrodnik 15 czerwca 2026 22:16
15 czerwca 2026 23:59

Jasna cholera, to z liczby wrosło w ilość podglądarek ?

 

 

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować