-

cbrengland : krzysztof feliks bekiersz - moja historia

Czy iść spać, czy korzystać z życia

Napisałem, że rozpoczynając swój przegląd wydarzeń polskich na polskich portalach internetowych, dość szybko tego zaniechałem i że idę spać. Nie poszedłem.

Nie dlatego, że pora jeszcze nie była ku temu adekwatna. Jestem ostatnio tak przemęczony, że ziewam w ciągu dnia i szukam bez przerwy łóżka, czy jakiejś kanapy przynajmniej. Nie ma pod ręką, to jest ławka lub inne siedzisko ☺

Pogoda też jest taka sobie. Tak jest co roku w tym rejonie przed zimą tutaj, gdzie mieszkam, Kent, Anglia. Pada deszcz w ilościach większych niż zazwyczaj - ten rejon, to nie Londyn, czy inny Manchester, gdzie deszcz pada stale, tutaj jest normalnie, a nad samym morzem jest bardzo często nawet słonecznie ale przeważnie jest po prostu ładna pogoda - wieją też mocne wiatry. Ale potem już jest taka normalna zima, czyli ciepło nie jest ale zimno też nie. Przyzwyczaiłem się już bardzo do tego klimatu, morskiego klimatu. Podobnie jest nad Bałtykiem. Tak trochę więc jestem u siebie.

Morze, jak morze, takie samo jest. To nie wybrzeże nad oceanem, gdzie jednak jest inaczej, nie ta fala i przestrzeń za horyzontem. A w ogóle, to jestem nad tym samym morzem tylko w innym jego miejscu. Bez żadnych po drodze przeszkód lądowych mogę popłynąć do Bałtyku przecież

Mija właśnie prawie 40 lat, gdy chciałem bywać w świecie i nad morzami i oceanami. I tak faktycznie dziać się zaczęło. Miałem już za sobą odwiedziny nad Morzem Północnym i nawet żeglugę promem po nim do portu Harwich na wschodnim wybrzeżu Brytanii. Potem z powrotem do Europy kontynentalnej przez Kanał la Manche do Calais we Francji.

Na tym promie do Anglii, ponad 8 godzin nocą, pamiętam byłem w kinie. To był akurat czas premiery filmu “Sprawa Kramerów”. Oglądałem go w oryginale. Ot, film, jak film. Jednak potem oglądałem go nie tylko już w wersji polskiej po powrocie do Polski. Ten film okazał się moim realem. Moja żona stwierdziła, jak w tym filmie, że nie nadaje się na żonę. Za szybko i za wcześnie weszła w małżeństwo i macierzyństwo. Zostałem sam. Dustin Hoffman miał lżej w tym filmie. Został ze swoim synem.

Mój rozwód był w czasie, gdy mój syn miał kilka lat. To najpiękniejszy wiek dziecka. Wszyscy to wiemy przecież. Nie, nie miałem problemów ze strony mojej już byłej żony, by spotykać się z synem. Ale przecież nie byliśmy już rodziną. A ja nie miałem jeszcze nawet 30 lat. W tym samym roku ale w grudniu był Stan Wojenny.

Nie wiem do dzisiaj, czy zostałbym w tym Berlinie Zachodnim, gdzie miałem wyjechać na święta do moich przyjaciół, Niemców. Wielu Polaków tak zrobiło, będąc na Zachodzie 13 grudnia 1981. Ale skoro potem w 1985 byłem wiele miesięcy na Zachodzie i wróciłem do Polski, nie mogąc sobie tam znaleźć miejsca jednak, to zdaje się wtedy, wcześniej, też prawdopodobnie bym wrócił.

Pomimo, że po rozwodzie nie miałem swojej własnej rodziny już, czułem się tak, jakbym ją miał. Dlatego też byłem tak dlugo w Polsce.  Dopiero, gdy mój syn zaczął studiować, zaczął być dorosły, poczułem, że zaczyna się dla mnie inny czas. Jeszcze minęło dobrych kilka lat, gdy z Polski wyjechałem na stałe. I zdaje się, była to jednak dobra decyzja.

Jest inaczej i tęskno nie raz. Ale za czym? Za jaką Polską? Polskę mam, jak tylko tego zapragnę, nad brzegiem morza tutaj. Tęskno raczej za polskością. Ale z polskością jestem na co dzień.

W Polsce z Polską się walczy dzisiaj. Ba, z polskością nawet też. Dzisiaj, po 40 latach ponownie. I moim zdaniem z jeszcze większą brutalnością Polska i polskość wystawiona będzie na poważną próbę. Być może, ostatnią.

Teraz  jednak będę tylko obserwatorem wydarzeń,

 



tagi: samo zycie 

cbrengland
3 listopada 2020 00:13
3     1135    2 zaloguj sie by polubić

Komentarze:

piwonia @cbrengland
3 listopada 2020 05:10

Dobrze, ze Pan sie otwiera. To dobrze Panu zrobi.  

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @piwonia 3 listopada 2020 06:10
3 listopada 2020 06:56

Przecież ja jestem już tak otwarty, że więcej, to tylko didaskalia ☺

zaloguj się by móc komentować

atelin @cbrengland
4 listopada 2020 08:02

Podobny morski klimat to tylko zamiennik. Nie ma Pan, i nie może Pan mieć tam poczucia polskości. Polskość w Pana przypadku wycisnęłaby Panu kilka łez na dziedzińcu Wawelu i na ulicach Warszawy zalanych krwią, albo po prostu pod dębem na polskim cmentarzu. Pozdrawiam.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować