-

cbrengland : krzysztof bekiersz - ora et labora

Muzyka, moja miłość

Tak, ja wiem, zarówno pierwsze, jak i drugie, to nie są pierwszorzędne tematy w naszej szkole. Ale ja zawsze byłem krnąbrny i chodziłem w szkole swoimi ścieżkami i tak mi zostało.

Nie wiem, czy to właściwa postawa, bo zawsze mam w tym swoim życiu, jakby pod górkę. Ale kto tak nie ma, nawet jak jest posłuszny i correct wobec wszystkiego i wszystkich wokół siebie. Moim zdaniem ma jeszcze gorzej. Bo nie jest wolny. A to jest przypadłość najgorsza z najgorszych, jaka człowieka może spotkać.

Przecież nie trzeba być zamkniętym w więzieniu, by być więźniem, bo samego siebie przecież. To straszne jest. Wiem, nie raz w życiu tak miałem i poniekąd w jakimś sensie dalej tak mam. Ale na pocieszenie mogę sobie powiedzieć, że nie ja tylko.

Przecież jesteśmy uwikłani w to nasze codzienne życie, które tak często miało w naszych planach i marzeniach wyglądać inaczej. Czyż nie? Jestem pewien, że prawie każdy z nas tak powie.

Bo nawet, gdy ta kariera, czy pieniądze popłynęły do nas strumieniem, to co z tego, gdy w pewnym momencie była powódź, która zmiotła z powierzchni ziemi ten wymarzony dom, a na dodatek zapomniało się o jego ubezpieczeniu na taki wypadek, czy jakiś dureń weźmie i nas potrąci na drodze samochodem, bo za dużo wypił i wszystko weźmie w łeb, bo zdrowie już nie takie będzie.

Czy wystarczy, że nawet nic nam się nie wydarzy, to się jednak wydarzy i życie nasze nie z naszej woli stanie się inne i jakieś takie bardziej uciążliwe jednak. Bo ani człowiek nie może pójść posiedzieć do pubu i wypić to piwo, czy normalnie szybko i na temat zrobić zakupy w sklepie, jak zwykle, bo nie ma w tym sklepie tego, czy tamtego i trzeba jechać do innego, gdzie też bywa, zabrakło. A czy nie staje się czymś anormalnym to, że zabronione nam może być zebranie się w kościele by móc modlić się i uczestniczyć w czynnej adoracji z przyjęciem Komunii Świętej, Naszego Pana i Stwórcy? To się może wydarzyć. I to się wydarzyło.

I znowu piszę i chciałem, jak wiele razy pisać o czymś innym, a wychodzi, to, co widać.

Czy źle? Myślę, że zupełnie nie. Przecież to całe nasze życie, to jeden wielki węzeł powiązań jednego z drugim. I zaczynając myśleć o jednym, wychodzi, drugie i na odwrót. Ważnym jest, by iść we właściwym kierunku. I to jest najważniejsze przecież.

W książce Roberta Kardynała Saraha, o której już wspominałem, a która po prostu jest wyjątkowa i jeżeli ktoś jej jeszcze nie ma, niech żałuje i czym prędzej niech ją kupi, czyli “Wieczór się zbliża i dzień już się chyli” w oryginale “Z głębi naszego serca”, autor cytuje angielskiego autora Thomasa Stearns Eliota (jak wiadomo, cokolwiek jest z kręgu kultury j.angielskiego, wszystkie dzwonki alarmowe włączają się w mojej głowie, no ale czasem ci ludzie coś mądrego też powiedzą):

“W świecie uciekinierów ten, kto obiera przeciwny kierunek, będzie wyglądał na dezertera”

a napisał tak w kontekście poddawania się ludzi konformizmowi tego świata.

Pisze zaraz po tym Kardynał Sarah, m.in.:

“Zwalczajcie wszelkie prawo przeciwne naturze, jakie chciano by wam narzucić, przeciwstawiając się wszelkiemu prawu przeciwko życiu i przeciwko rodzinie. Bądźcie tymi, którzy obierają przeciwny kierunek! Odważcie się iść pod prąd! Dla nas, chrześcijan, tym, przeciwnym kierunkiem nie jest miejsce, lecz Osoba – Jezus Chrystus, nasz przyjaciel i nasz Odkupiciel”.

Czytając tę książkę, jestem pod wrażeniem. Pod wrażeniem, tego, że w wielu miejscach, prawdy w niej wyłożone są takie same, jak moje przemyślenia dotychczas, a jedynie w tak cudowny sposób wyartykułowane. Dlatego też uważam, tak bardzo rozumiem nie tylko księży ale i biskupów i dlatego wspominam i wspominać będę moje spotkanie, tak bezpośrednie, z Arcb.Stanisławem Gądeckim w Londynie, tak niedawno przecież.

Czuję w tym wszystkim rękę Opatrzności.

A gdzie muzyka?

Właśnie na tym moim strychu ją odnalazłem, jak widać na załączonym obrazku :-)

Ale nie mam żadnych nut. Moja rodzina w Polsce po moim wyjeździe wyrzuciła je na śmietnik, pomimo mojej prośby przed moim wyjazdem, by nie ruszać moich rzeczy w piwnicy w domu moich rodziców. Ale potem już się mnie nie pytali o zdanie.

Zresztą po śmierci mojej matki, śmierci drugiego z moich rodziców, dowiedziałem się, że oni w ogóle w całości “wyrzucili mnie na śmietnik”. Rodzice będąc przed śmiercią już nie świadomi świata w którym żyją, nie mogli zareagować. Rodzina robiła, co chciała. Ja byłem w “wesołej Anglii” już.

Czy mogłem ten śmietnik "odwrócić”, przynajmniej w pewnym zakresie? Tak. Przez wiele lat to robiłem. Ale ten śmietnik mógł zmienić tylko polski Wymiar Sprawiedliwości.

Ok, tak, wiem, proszę się nie śmiać, chociaż przecież, cóż mi pozostało innego.

-



tagi: czas wolny 

cbrengland
22 marca 2020 12:03
21     737    4 zaloguj sie by polubić
komentarze:
tadman @cbrengland
22 marca 2020 12:21

Rany po ciosie w plecy goją się najtrudniej, szczególnie gdy cios zadany był dobrze znaną sobie ręką.

zaloguj się by móc komentować


tadman @cbrengland 22 marca 2020 13:04
22 marca 2020 14:13

Realizujesz się gdzie indziej i leci, i oby tak dalej. Przy okazji dajesz obraz negatywnych cech społeczności brytyjskiej, czym jestem osobiście zainteresowany. Powodzenia w realizowaniu pasji i planów osobistych.

Dla wyciszenia raz jeszcze Djivan Gasparyan.

https://www.youtube.com/watch?v=ETS8mOJ4ENQ

zaloguj się by móc komentować

tadman @cbrengland
22 marca 2020 14:30

Przytaczam komentarz z YT spod innej melodii wygrywanej na duduku.

Mystic 10 years ago
"The Duduk does not sadden a heart, It soothes the heart and helps dried up tears flow like a river, helping people cope with their sad memories. The Duduk makes the heart noble and gives it purpose. No evil can be sung through a Duduk, only the good, holy and noble."

zaloguj się by móc komentować


Paris @cbrengland 22 marca 2020 13:04
22 marca 2020 22:13

Co Ci,  Krzysiu,  bede pisac...

... sam wiesz - nie Ty pierwszy i nie ostatni... znam troche takich przypadkow, a nawet calkiem sporo i nawet we wlasnej rodzinie kilka - szczesliwie - troszke dalszej, moja siostra i brat narazie sa ok... mam nadzieje, ze to sie nie zmieni, ale pewnosci nie mam zadnej.

To co Cie spotkalo to "klasyka"  takich przypadkow jak Twoj... wyjazd za granice, dystans, rzadkie spotkania, wyobcowanie, potem wchodzi jakas kompletnie niezrozumiala zawisc czy zazdrosc,  przewaznie na skutek jakichs chorych wyobrazen, nie majacych pokrycia w rzeczywistosci... dopoki zyja rodzice to jeszcze sie to jakos trzyma, jesli ich zabraknie to przewaznie wszystko sie rozsypuje... pozostaje wzajemne oskarzanie, niepojety bol, zal, bardzo czesto wrogosc czesto wrecz nienawisc... i to dozgonna.

A brat, siostra... coz, przyjdzie dzien, ze zaplacza... wszyscy zaplaczemy. 

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @Paris 22 marca 2020 22:13
22 marca 2020 22:49

I popatrz, że to ludzie "na poziomie". W tej mojej bliskiej rodzinie tam wszyscy są po wyższych studiach, trzech lekarzy też. Mija juz prawie 12 lat i żaden z nich się do mnie nie odezwał. W międzyczasie coś im "z gardła wyrwałem" ale to nie o pieniądze przecież tylko chodzi. Bo sytuacja jest taka w przestrzeni publicznej, jakby to moi rodzice się na mnie "wypięli" i pokochali innych członków rodziny bardziej. Oni pozbawili mnie rodziców. Tak to wygląda.

Trochę niezręcznie napisałem w komentarzu powyżej, mając na myśli relację, brat i siostra. Mam tylko jedną siostrę.

zaloguj się by móc komentować

ajs @cbrengland
22 marca 2020 23:02

“W świecie uciekinierów ten, kto obiera przeciwny kierunek, będzie wyglądał na dezertera” - to z kręgu kultury j. angielskiego.

Ostatnio trafiłem na stronęrosyjskiego pisarza/publicysty historycznego Marka Sołonina, i u niego jest takie motto:

«Идешь со всеми — видишь только спины, пойдешь напротив — видишь всех в лицо.»

Polecam jego stronę tym, którzy interesują się IIWW - Sołonin zajmuje się frontem wschodnim, szczególnie początkową fazą.

 http://www.solonin.org/

 

zaloguj się by móc komentować

BTWSelena @tadman 22 marca 2020 14:13
22 marca 2020 23:49

Matko Jedyna..Djivan Gasparyan ! Dlaczego ja wcześniej go nie słuchałam?... no poryczałam się... szperam po necie,szukając więcej.....

 

zaloguj się by móc komentować

Paris @cbrengland 22 marca 2020 22:49
23 marca 2020 00:02

Ok...

... to "bycie po studiach wyzszych"  albo  "ze wsi czy z miasta" od niepamietnych lat bylo dla mnie zawsze niepojete.  Dziele ludzi - podobnie jak Pawlak - na madrych i glupich, ale zawsze wedlug bozych przykazan... nie rozpamietuje juz tak bardzo dlaczego wedlug mnie tak wlasnie jest, ale z perspektywy czasu widze, ze to wcale nie jest zle...

... a co do ludzi "na poziomie" to jestem wobec nich bardzo ostrozna, nie wpadam w zachwyt nad ich "poziomem" juz od dawna i bardzo czesto wprost te "poziomowe osoby"  omijam szerokim lukiem. To pewnie "zasluga" mojego dosc bogatego doswiadczenia zyciowego sprawia,  ze od dawna jestem na emigracji - kiedys zewnetrznej dzis wewnetrznej...

... da sie zyc,  Krzysiu,  choc nie jest lekko.

No i tak ogolnie i na dobranoc - to wiesz, Krzysiu, przeciez, ze z rodzina to dobrze wychodzi sie na fotografii,  szczegolnie jak jest fotogeniczna...  ale   najwazniejsze to byc soba, nie oszukiwac siebie i kogos... bo cuda sie zdarzaja.

 

zaloguj się by móc komentować

tadman @BTWSelena 22 marca 2020 23:49
23 marca 2020 08:03

Szers,ą popularność temu artyście przyniósł film Gladiator. Hans Zimmer szukał sposobu by trochę oderwać się od kanonu ilustrowania filmu z czasów cesarskiego Rzymu muzyką symfoniczną i wpadł na pomysł użycia instrumentu spoza kanonu i wybór padł na duduka, a wtedy było oczywiste, że na nim zagra Gasparyan. Temat Elysium z tego filmu był swego czasu popularny w radio.

W Twojej sytuacji tęskne zawodzenie duduka indukuje taką reakcję. Powodzenia w rozwiązaniu obecnej sytuacji.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @cbrengland
23 marca 2020 09:22

Możesz pisać o czym chcesz

zaloguj się by móc komentować

BTWSelena @tadman 23 marca 2020 08:03
23 marca 2020 10:09

Dzięki tadmanie,bo odkryłam coś co przynosi naprawdę ukojenie.Moja sytuacja chociaż podobna- jest inna,lecz jednako boli...Słuchałam do trzeciej w nocy....

zaloguj się by móc komentować

tadman @BTWSelena 23 marca 2020 10:09
23 marca 2020 11:06

Muzyka nie ucieknie, a w obecnej sytuacji należy się wysypiać; u nas o tym trąbią.

Jeśli Ci się spodobało to poszukaj z kręgu tej kultury muzyka, który mieszka w USA Armen Chakmanian i próbka jego muzyki też z Gasparyanem

https://www.youtube.com/watch?v=VftH17zxCRg

Tak à propos, mój ulubiony kawałek Distant Land.
https://www.youtube.com/watch?v=hjAdtjdKFX8

Poszukaj też muzyki Leszka Możdżera z Danielssonem lub jego solowe produkcje np.  płyta Piano, a tu coś na teraz

https://www.youtube.com/watch?v=mb5_PyXyJBM

Do lepszych czasów.

 

zaloguj się by móc komentować

tadman @cbrengland
23 marca 2020 11:12

I może inny zestaw ditara i kontrabas, czyli Pat Metheny i Charlie Haden płyta "Beyond the Missouri Sky"

https://www.youtube.com/watch?v=fDABaYQ7Ag0

zaloguj się by móc komentować


cbrengland @gabriel-maciejewski 23 marca 2020 09:22
23 marca 2020 14:19

Bo życie jest piękne przecież ☺

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @Paris 23 marca 2020 00:02
23 marca 2020 14:22

Bo z ludźmi, to jak z muzyką, jest dobra albo zła, innej nie ma ☺

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @ajs 22 marca 2020 23:02
23 marca 2020 14:35

Z tego co pamiętam z j.rosyjskiego, to pisarz ten mówi, że, gdy nie będziemy szli, jak wszyscy, a w przeciwnym kierunku, zobaczymy ich twarze. Właśnie.

zaloguj się by móc komentować

Janusz-Tryk @tadman 22 marca 2020 14:30
23 marca 2020 17:46

Jak trafnie napisane! Genialna muzyka - dzięki!

zaloguj się by móc komentować

BTWSelena @tadman 23 marca 2020 11:06
24 marca 2020 21:41

Jeszcze raz dzięki tadmanie ...to jest jak balsam na duszę.... wspaniałe dla mnie...

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować