-

cbrengland : krzysztof feliks bekiersz - moja historia

Kapłan z powołania ale i z życia też

Każdy dzisiaj żyje wydarzeniami bieżącymi, czy tego chce, czy nie chce, jedni mniej, inni więcej. Ja należę już do tych, którzy owszem, śledzą co się dzieje ale już tylko z drugiej albo i nawet trzeciej ręki, chyba że sam zajrzę tu i tam i przeczytam nagłówki tych wiadomości. Epstein został “przykryty” wojną i tyle. A jej cel, poza właśnie tym i tym, że Iran obok Syrii i Korei Północnej był właśnie jednym z ostatnich niezależnych krajów (po Syrii już tylko został piasek, a Korea Północna, niech sobie tam jest i daje światu przykład, jak ma być wszędzie za chwilę, po prostu), jest zupełnie oczywisty, przynajmniej dla mnie i nie tylko. Ale to temat drażliwy, nie będę kontynuował.

Okazuje się, że “napakowałem” się tą wiedzą polityczną i nie tylko, że doprawdy nic więcej mi nie potrzeba, by rozumieć, co się na arenach świata odbywa. Zdecydowanie bardziej interesuje mnie już, co się odbywa na arenach sportowych. Tak było od zawsze. Zmieniło się dopiero w czasie mojej emigracji. Ale zacząłem się starać z całych sił, by to wróciło. I jakieś sukcesy na tym polu już mam :-). Ostatnia olimpiada zimowa we Włoszech nawet była przeze mnie oglądana w dużo większym zakresie czasowym, niż w ogóle przez te ostatnie lata, a też mamy przecież i nową Igę Świątek w skokach narciarskich i to jest to.

A skąd w ogóle ten kapłan i powołanie do kapłaństwa teraz? W zasadzie nie wiem, chociaż się domyślam. Co dla mnie znaczy kapłaństwo naszego Kościoła, nie muszę tłumaczyć. Pisałem kiedyś o tym, że prawie mnie kierowano do seminarium duchownego w okresie mojej matury, co teraz, po latach uważam właśnie za prawdziwe odkrycie mojego powołania przez moją wychowawczynię ale nie do stanu duchownego. Reszta, jak najbardziej. Dlatego też, kapłani, osoby duchowne, od zawsze byli, są i będą dla mnie ludźmi, którzy są mi najbliżsi. I jasnym jest, że są kapłani i kaþlani. Ale szczęśliwi ci, którzy potrafili i potrafią odszukać kapłana właśnie. To nie jest trudne, gdy już się coś wie. Ale trzeba tego chcieć.

Na dzisiaj to bardzo ważne, uważam, bardzo ważne. I dlatego zacząłem sięgać częściej do książki, którą stale mam pod ręką, czyli “Moc milczenia”, kard.Roberta Saraha. To zasiew, który daje plony. I wcale to nie jest tak, by zamilknąć, jak czynią to mnisi w klasztorach. Nie mieszkamy tam, chociaż pobyt czasowy wskazany dla każdego, jak najbardziej. Jeszcze tego nie przerabiałem. Ale kto wie … Nie ale poznanie, jak to jest, gdy się milczy daje dużą siłę. Sprawdzone, chociaż trudne.

Kard.Robert Sarah, to właśnie kapłan z powołania. Każdy kapłan takim jest powie jeden z drugim. I to jest prawda. Idąc do seminarium duchownego, czy klasztoru, młody człowiek właśnie idzie tam, kierowany Duchem Świętym, który mu to powiedział. Jednak potem i widzimy to na co dzień, jakże wielu kapłanów chce być ponad Duchem Świętym, będąc interpretatorami naszej Wiary według własnego widzi mi się. Nie tracą swojego kapłańskiego namaszczenia i mogą odprawiać mszę świętą, udzielać błogosławieństw … ale mogą prowadzić nas na manowce właśnie, skąd trudno potem wyjść. Trzeba więc uważać.

Na Górnym Śląsku skąd mój ród, przyszli kapłani, nie pamiętam już dokładnie, czy przed wstąpieniem do seminarium duchownego, czy rok przed święceniami kapłańskimi, szli do pracy, do kopalni. Tak, tak. To jest właśnie to życie, które potem powodowało, że ich kręgosłup wiary był stale prosty. I nawet tutaj w Anglii, okazuje się, jak bardzo są cenieni do dzisiaj. Wielokrotnie przeze mnie wspominany proboszcz polskiej parafii na Devonii w Londynie, ks.Bogdan Kołodziej, pochodzi z Rudy Śląskiej. Jeszcze przed moim wyjazdem z Kent został kanclerzem Polskiej Misji Katolickiej w Anglii i Walii, wybrany przez Episkopat Polski. Z Górnego Śląska, z Rybnika był wikary, gdy odchodził. A wcześniej też byli tam księża z Górnego Śląska.

W moim obecnym kościele, gdzieś tam w północnej Anglii, jest tak, jak na obrazku poniżej. I jest ksiądz, już schorowany, chodzący o lasce ale o głosie, który nie jeden młody mógłby pozazdrościć. 

______



tagi:

cbrengland
2 marca 2026 01:22
6     476    11 zaloguj sie by polubić

Komentarze:

Paris @cbrengland
2 marca 2026 21:35

Troche  musimy  tymi  sprawami  biezacymi  zyc,...

...  no,  inaczej  sie  nie  da  !!!

 

Ale  to  juz  nie  jest  takie  ,,zycie,,  jak  kiedys,  parenascie  dobrych  lat  temu,  kiedy  malo  kto  z  nas  znal  i  mial  internet...  i  kiedy  prawie  wszystko  lykalismy  jak  pelikany.  Teraz  to  sie  zmienilo  i  juz  tak  NIE  ZRE,  bo  juz  calkiem  dobrze  wiemy  jak  to  ,,sie  robi  w  szikago,,...  znamy  te  rozne  modusy  masowego  szalbierstwa...  i  w  zwiazku  z  tym,  co  powyzej  RZNIECIA  GLUPA,  i  to  nie  tylko  w  Ojczyznie  naszej.

Ale  wracam  do  meritum...  musze  napisac,  ze  zawsze,  cale  zycie  -  takze  we  Francji  -  mialam  WYJATKOWE  SZCZESCIE  do  wspanialych  KAPLANOW.  Na  zadnego  nie  moge  powiedziec  nic  zlego,  nawet  tyle  co  brudu  za  paznokciem.  Obecnego  Proboszcza  w  swojej  parafii  tez  mam  swietnego...  i  licze,  ze  juz  tak  zostanie  na  zawsze.

Ich  rola  w  moim  zyciu  byla  i  jest  nieoceniona,...  nie  wyobrazam  sobie  zeby  kiedykolwiek  moglo  ich  zabraknac  w  naszej  Ojczyznie.

To  tyle.

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @cbrengland
2 marca 2026 22:00

Ta ostatnia fotka. Coś jest na środku, ale w tle, ten sam obrus i tabernakulum.

Jak z transmisjii z Jasnej Góry.

 

 

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @Paris 2 marca 2026 21:35
3 marca 2026 19:15

Nie zabraknie.

Znam co najmniej dwóch, którzy jeszcze studiują, albo raczej, robią doktorat na uniwersytecie katolickim w Rzymie. Jednego poznałem osobiście w Londynie, gdy jeszcze w tamtych okolicach mieszkałem. Umówiliśmy się nawet na kontakt i na spotkanie. Minie za chwilę bodaj już 3 lata i niestety ..., muszę jeszcze poczekać, aby w tym Rzymie się znaleźć. Pisałem o tym kapłanie w tamtym czasie, gdy go spotkałem. Do dzisiaj pamiętam ten dzień. Jakże takie momenty w życiu dają siłę na dalej ...

_________

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @MarekBielany 2 marca 2026 22:00
3 marca 2026 19:17

Jak zwykle rozumiem, że nie rozumiem, o czym piszesz. Ale ty już tak masz :-) I ogólnie pozdrawiam

_________

zaloguj się by móc komentować

Paris @cbrengland 3 marca 2026 19:15
3 marca 2026 22:23

Oby,  nie  zabraklo,  Krzysiu,...

...  bo  moj  Proboszcz  powiedzial,  ze  jednak  liczba  powolan  w  Polsce  ciagle  spada.

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @Paris 3 marca 2026 22:23
3 marca 2026 23:47

To prawda. Ale jakość to ważna sprawa też bardzo. Na to liczę właśnie. I o tym napisałem.

Tylko Polaków za chwilę będzie też coraz mniej. Odchodzi na dzisiaj ich więcej, aniżeli rodzi sie dzieci. Jesteśmy w tej statystyce w ogonie nie tylko Europy ale i świata. Polska się "zwija", po prostu. Ktoś tak chce, to oczywiste i ja nawet wiem, kto. I jeżeli nie przyjdzie ktoś, kto uderzy pięścią w stół i nie powie, teraz my, Polska, Polacy staną się marginesem w Europie. Ja mam takiego kogoś i jemu kibicuje (ale nie jest to aktualny polski prezydent :-)). Szanse jeszcze są by ten trend wycofywania Polski i Polaków zatrzymać. Mam taką nadzieję

________

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować